Link 02.06.2013 :: 14:00 Komentuj (11)

i ogarnij to człowieku.




Link 10.06.2013 :: 16:33 Komentuj (7)

uwielbiam to masełko do ciała ;)
niby granat & figa, ale pachnie jak jagoda :D


co do powolnego ładowania się zdjęć.
to zapewne kwestia zmiany serwera i rozdzielczości zdjęć, mam nadzieję, że teraz będzie już lepiej :)





Link 13.06.2013 :: 17:14 Komentuj (7)

w końcu robi się ciepło.
w końcu nie ma deszczu.
tylko ciekawe na jak długo?
jak dla mnie upałów być nie musi, byle by tylko nie padało i nie trzeba było chodzić w kurtkach :D





Link 15.06.2013 :: 20:54 Komentuj (11)

Za rybami nie przepadam, ale akurat ten pstrąg z grilla był przyrządzony pysznie :)
Ukłony dla Jolanty! ;)

k
Na najbliższe dni zapowiadają tropikalne upały. A niech i będą upały. Lepsze to niż deszcz, chociaż już się boję ja wytrzymamy w pracy. Ostatnie piętro, z każdej strony słońce. Otworzysz okno to wpadnie cały ten upał do środka - nie otworzysz to się tam podusimy w tym zaduchu. Wiatraków nie ma. Będzie szał :)


Jak ktoś chce szybko schudnąć parę kg to polecam usunięcie chirurgiczne ósemki. Przez pierwsze dwa dni nie wolno jeść ani pić nic ciepłego. A później to teoretycznie można, chyba, że szczękościsk trzyma Cię przez 2 tyg ( tak jak w moim przypadku). Generalnie nic strasznego. Wystarczą dobre tabletki przeciwbólowe, ale jeśli zamierzasz usuwać dwie na raz to nie polecam, bo jedzenia w ustach nie uświadczysz chyba z miesiąc :)


W czwartek znienawidziłam Pocztę Polską za ich debilne zasady. Jakbym odebrała list adresowany do mojego Męża w domu (albo jakby go ktokolwiek odebrał, nawet krasnoludek), to bym go miała, ale że wszyscy pracują i w domu nie uświadczysz do godziny 15:30 żywej duszy (oprócz Korka :P) to na poczcie Pani nie może mi wydać listu do mojego Męża, bo po prostu takie mają procedury. No wspaniale! Nie ważne, że mamy ten sam adres i nazwisko. Nie ważne, że jesteśmy małżeństwem. Nie ważne, że mój Mąż jest za granicą i w żaden sposób nie jest w stanie stawić się osobiście na poczcie, by odebrać ten jebany awizowany list w przeciągu 7 dni. Skończyło się na kłótni z Panią w okienku, jakąś Panią a'la kierownik i tak dalej jestem w czarnej dupie, bo jeśli nie jestem pełnomocnikiem małżonka, to mogę sobie to awizo wsadzić w dupę. Pani z okienka inteligentnie zaproponowała mi, że może dać ten list do ponownej awizacji i jakoś za chiny ludowe nie mogła zrozumieć, że i tak mnie to nie ratuje, bo w domu i tak nikogo nie ma od 10 do 15:30 a listonosz jest u nas zwykle w godzinach 13-14. Uwaga: chodzi o listy tylko z niektórych instytucji. POLSKA!



edit 17.06.2013. uruchomiłam znajomości i list jest już mój ;P







Link 18.06.2013 :: 18:02 Komentuj (10)

szczęśliwa dupeczka ;)



Link 29.06.2013 :: 10:34 Komentuj (9)

letnie szaleństwo.









O mnie ; e-mail ; Wyślij wiadomość ; [Księga gości]


Szablon wykonany przez fantasmagorie. Kopiowanie zabronione !